Ranking #46: Calypso Żoliborz ul. Przy Agorze 22.

               Recenzja  #46….a w sumie to jej brak. Klub Calypso na Żoliborzu jest kolejnym klubem z tej sieci, który postanowiłem odwiedzić. Przy swoich recenzjach staram się być anonimowy, nie mówię skąd jestem, czym się zajmuję.

Jednakże są takie przypadki, gdzie wchodząc do klubu i widząc sympatyczną kadrę klubu, mówię czym się zajmuje, czym jest Gymrank, generalnie wole ten sposób, kiedy klub nastawiony jest na współpracę, przyjmuje mnie z otwartymi rękoma ponieważ wie, że może to wyjść dla niego na plus(otrzymuje więcej info o danym klubie).

Ja zostaje oczywiście neutralny, jeśli jest coś w klubie co moim zdaniem powinno spotkać się z poprawą, to piszę/mówię o tym otwarcie.  Wychodzę z założenia, że kluby fitness w Polsce pobierają wysokie opłaty, skoro więc pobierają takie opłaty, to niech również świadczą adekwatne co do ceny usługi.

              Sytuacja w Calypso Żoliborz pokazuje, że sieć i jedna nazwa nie świadczy o jakości usług. Powtarzam wielokrotnie, że to kadra, ich relacje z klientem są ważnym czynnikiem, i decydują czy klient się zdecyduje na zakup karnetu.

Budowanie relacji, to jeden z czynników do zadowolenia klienta. Pamiętam jak dziś, jak zapisałem się pierwszy raz do klubu fitness, był to właśnie klub Calypso (w Gdańsku:)). Manager za każdym razem wchodząc na salę witał się z klubowiczami, czasami zamiast podania ręki/przybicia piątki, wystarczy tylko kiwniecie głową, tutaj chodzi o ten gest, w taki sposób klubowicz zaczyna bardziej utożsamiać się z danym klubem, nawiązuje relacje z pracownikami, trenerami. Co prowadzi do większego zadowolenia i rekomendacji dla znajomych, którzy zastanawiają się nad wyborem klubu. (O relacjach i ich budowaniu napiszę osobny post 😛 )

             Do rzeczy : wybierajac się do Calypso przy ul. Przy Agorze 22 spodziewałem się ”podobnej” obsługi co np w Calypso Europlex. Jednak to był mój błąd, ponieważ oczekiwałem/spodziewałem się 🙂 Na wejściu przywitała Nas bardzo miła Pani, powiedzieliśmy, że chcielibyśmy skorzystać  z pierwszej darmowej wejściówki ( tutaj plus dla Calypso że ma 1 darmowe wejście na każdy klub w Polsce, a nie jedno na całą sieć, co jest po prostu jakąś kpiną).

Po chwili przyszła do Nas Pani, aby poprosić nas o wypełnienie odpowiednich formularzy, Panie były bardzo sympatyczne, dlatego wspomniałem skąd jesteśmy, czym się zajmuje i że chciałbym nagrać videorecenzję (kur** darmowa reklama w internecie, nie ważne jaka opinia ważne że jest, słyszeliście kiedyś takie powiedzenie : ”nieważne co mówią, ważne ŻE mówią”).

Zostałem oprowadzony po klubie, po części ponieważ zostałem przekierowany telefonicznie do Pani Manager, która chyba ewidentnie wstała lewą nogą (oczywiście zdarza się każdemu, rozumiemy to, każdy może mieć przecież zły dzień). Od początku rozmowy słyszałem tylko same pretensje i milion pytań, od razu zostałem ”oskarżony” iż jestem z jakiegoś portalu, który naśmiewa się i obraża kluby fitness ( swoją drogą nawet nie wiedziałem że jest taki portal:)).

            Generalnie przedstawienie czym jest Gymrank padło w taki sam sposób jak w Calypso Europlex. Więc czemu w Europlex Pan nie widział żadnych przeciwskazań, a nawet odebrał moją inicjatywę bardzo pozytywnie ?

Podstawowa różnica jest taka, że Pan Bartek w Calypso Europlex, rozmawiał ze mną jak z klientem, potencjalnym klientem który może przecież zakupić karnet i zostać szczęśliwym klubowiczem 🙂 A Pani w Calypso Żoliborz, była nastawiona na swojego rodzaju ”walkę” w rozmowie, a nie to mam przecież na celu. W takiej sytuacji bez zbędnej dłuższej rozmowy i marnowania wzajemnego czasu (przedtreningówka zaczynała mi działać:), postawiłem sprawę jasno : mogę zrobić videorecenzję, która ma na celu przekazanie mojej indywidualnej opinii przedstawionej na moim autorskim blogu wraz z oceną na moim autorskim portalu lub po prostu umieścić informacje iż klub nie jest zainteresowany recenzją.

Jeżeli ktoś odmawia wystawienia darmowej recenzji oraz darmowej reklamy w internecie tzn, że ma chyba coś do ukrycia tak? W takim momencie pojawiają się obawy, że coś może być niedopilnowane co ujrzy światło dziennie i dowiedzą się przełożeni tak? Ja niestety na te pytania odpowiedzi nie znam, mogę powiedzieć tylko tyle, że trening był bardzo udany, klub też fajny……ale tyle w temacie jaki jest klub skoro kadra ma do poprawy podejście do potencjalnego klienta.

        Blog gmfit.pl jest odwiedzany coraz częściej, coraz więcej osób śledzi moje działania w sieci podczas podróży po całej Polsce (każdego dnia dostaje wiadomości z zapytaniem: ”a w tym mieście jaki klub byś polecił”, ” szukam miejsca gdzie…..jakie miejsce polecisz” ?).

Jednak nie w tym teraz rzecz, wystarczy nawet jedna osoba, która przeczyta moją opinię i na jej podstawie stwierdzi, że jednak nie wybierze się do danego klubu nawet żeby przetestować go osobiście. Pierwsze wrażenie jest najważniejsze, mam nadzieje że osoby zarządzające klubami i czytające to teraz uświadomią sobie, że najpotężniejszą formą reklamy jest : marketing szeptany, jeżeli będzie siedziało 5 osób i zaczną się zastanawiać do jakiego klubu się zapisać i nagle jedna z tych pięciu osób powie: ”tam nie idźcie bo….” to myślicie, że dany omawiany klub ma szansę zostać wybranym jako potencjalny klub do zakupu karnetu ? Nie sądzę 🙂

              Podsumowaniem zmierzam do tego, żeby nie oceniać ludzi po okładce, nie oceniać ludzi po zamienieniu 3 słów przez telefon, nigdy nie wiesz gdzie i na kogo trafisz.

Zachęcam do komentowania i dyskusji 🙂

Pzdr.

B.K.

Ranking #46: Calypso Żoliborz
Tagi:

Komentarz do “Ranking #46: Calypso Żoliborz

  • 2016-07-12 z 23:18
    Permalink

    Chciałbym jeszcze pogratulować Calypso Żoliborz trenera, który na 15 minut przed zamknięciem siłowni gasi światło i wyprasza z siłowni. Rewelacyjne podejście do klienta, wielkie brawa.

    Powtórz

Dodaj komentarz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress